powstaja obrazki, zatrzymane w kadrze chwile. Głównie obrazki z miasta i ludzie wokół mnie. Nie zatrzymuj sie na ostatnim, sięgaj głębiej. Daj wyraz obecności.
środa, 29 września 2010




Na murach miejskich można podziwiać bazgroły i bohomazy czyniące smutny badziewiarski śmietnik z naszych miast. Czasami tylko ozdobne graffiti – żywą sztukę miejską, albo jeszcze rzadziej murale, a od czasu do czasu „sztukę ludową”, cokolwiek to znaczy. Tym razem sztuka ludowa – chyba - bo pewności nie mam. W każdym razie jak kogoś talent męczy to lepiej malować niż wciągać...

No i fajnie. Taka mi po głowie chodzi refleksja: „na wysokim dębie gruchały gołębie a jeden nie gruchał, bo to była wiewiórka...”
Ni to gołębie, ni wiewiórki... w każdym razie kolorowe.

Pozdrowienia dla utalentowanych ;)


piątek, 24 września 2010



Skoro jesteśmy przy ratuszu to spójrzmy na inny, ten jest w Zamościu.
Ależ piękny róż! A te schody! Jak w Casino de Paris. Mimo wszystko z dwóch miast większe wrażenie zrobił na mnie Sandomierz a kto nie widział powinien porównać osobiście ;)


niedziela, 19 września 2010



Sandomierz. Ostatnio bardzo modny temat na okolicznych blogach i nie bezpodstawnie. Miasto rozreklamował podobno serial – nie wiem nie oglądam – no i powódź, byłem tam przed nią. Pozdrowienia dla powodzian.

Urokliwe miasto, muzeum archidiecezjalne ze świetnymi zbiorami. Tu jest Lukas Cranach Starszy - Matka Boska z Dzieciątkiem i Katarzyną Aleksandryjską z ok. 1520r. Tego formatu malarstwa mamy niewiele.

Do tego wąwóz.. i Zamek... i widoki...


wtorek, 14 września 2010



Fajny chodnik? Fajny! W dodatku ciągnie się po całym dużym mieście, ma wiele ciekawych wzorów i zasadniczo jest równy i bez dziur. No ale to nie u nas, trzeba się udać poza granice Kraju Kostki Brukowej Wszędzie Jednakowej.

środa, 08 września 2010



Urok średniowiecza. Całe średniowieczne miasteczko niczym jednolita twierdza, w dodatku na wyspie. Tak na prawdę klasztor, grube kamienne mury, wąskie uliczki i wszędzie schody. Lubię takie klimaty.

 


piątek, 03 września 2010



Ludzie wokół nas. Czerwona orkiestra, sekcja pałkarzy. Największy pałkarz miał też największy bęben, w przenośni i dosłownie.
Całkiem luźne refleksje
– czerwony nie wyszczupla
- „Blaszany bębenek” warto przeczytać.


Wszelkie prawa zastrzeżone. Fotografie stanowia wlasność autorów. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii lub ich cześci bez zgody autora jest zabronione. Najlepsze Blogi