powstaja obrazki, zatrzymane w kadrze chwile. Głównie obrazki z miasta i ludzie wokół mnie. Nie zatrzymuj sie na ostatnim, sięgaj głębiej. Daj wyraz obecności.
środa, 30 listopada 2011


Patrzę i tak mi coś w duchu gra, żaby krzyknąć „nie skacz!!”. Ale się powstrzymuję. Wydawałoby się, że epokę totemów mamy za sobą, nic bardziej mylnego, kwitnie w najlepsze. Jedne są znane wszystkim zainteresowanym i niezainteresowanym, inne jakby mniej. I jak to mówią od wielkości do śmieszności jeden krok, mamy go za sobą. A jak to wygląda w innych miejscach świata?
Japonia, kraj wyższych technologii ale też wielkiego totemu. The Ushiku Daibutsu. Mnie się podoba.
Chiny. Wielki kraj, wielkie możliwości. Prawda, że ładne? Budda z Guanyin, Sanya.
Na Ukrainie w Kijowie totemicznie przedstawiona jest cała Ojczyzna.
Podobnie i nie należy mylić tych ojczyzn, jest w Wołgogradzie w Rosji, a jest jeszcze Statua Wolności, głowy z Wyspy Wielkanocnej, Sfinks, Chrystus w Rio, czy Budda z Bamiyan, którego rozwalili Talibowie... i kilka innych. Nowych należy się spodziewać. Na zdjęciu portugalski wkład w totemizm.



Wpisy z listopada:
Listopad 2006
Listopad 2007
Listopad 2009
Listopad 2010
niedziela, 20 listopada 2011



Staroć religijna. Wszystkie religie, żeby być religiami muszą być stare, bo jak są młode to są herezją albo innym wariactwem, a te przestarzałe które odchodzą na emeryturę stają się mitami i wtedy dopiero zyskują na atrakcyjności. Każda z religii jakoś się wyraża, bo z czegoś musi się utrzymywać, np. z portretów wyimaginowanych świętych albo szczebli z drabiny która się śniła św. Jakubowi. A jak już się takie cudo opatrzy i zużyje to kończy jak widać. I pomyśleć, że tłumy owiniętych w chusty babinek paliły przed figurą świece a przed brodatym (ciekawe co za jeden) składały kwiaty prosząc o pomyślność i cud jakiś. Teraz brodaty święty tkwi gdzieś w kościelnej wieży pod schodami, a kamienny figurant głowę stracił, nie pogadają sobie o dobrych czasach.

Bóg widzi wszystko
Jak to być może,
By tyle brzydot zniosło oko Boże?
                                        Cyprian Kamil Norwid.


Wpisy z listopada:
Listopad 2006
Listopad 2007
Listopad 2009
Listopad 2010
środa, 16 listopada 2011
                 

Wracamy da wątków kościelnych, tym razem coś mniejszego niż kościół, kaplica. Tutaj całkiem wyrośnięta, nawet ma dzwon. A obok całkiem atrakcyjne lokale, bo to musi być atrakcja; tak sobie mieszkać i mieć za ścianą dzwon, szczególnie jak o szóstej rano wybije swoje bim-bom. Któż nie lubi porannych pobudek dzwonem :)
Kaplica stoi sobie w Porto i w miejscowym narzeczu pisze się Capela de Nossa Senhora do Ó, stoi przy Cais da Ribeira. Pozdrowienia dla mieszkańców Porto.

No i mamy listopad:

Listopad 2006
Listopad 2007
Listopad 2009
Listopad 2010


Wszelkie prawa zastrzeżone. Fotografie stanowia wlasność autorów. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii lub ich cześci bez zgody autora jest zabronione. Najlepsze Blogi